Category Archives: Boże Narodzenie

angry birds

angry birds

W grudniu powstały 2 nowe gry. Jedna stała się prezentem od Mikołaja (tak, tak on coś czasami u mnie zamawia;) – na szczęście zostawia ekstra rzeczy w zamian ), a druga to prezent- pamiątka.

10

9

Klocki nie są idealnie, ale kilka kombinacji da się ustawić – dorośli sobie poradzą, bo testowałam na dwulatce 😉 Wprawdzie ona ustawia tylko wieżę, no ale zawsze to coś 🙂

12

Świnka w jednym z kompletów specjalnie spersonalizowana.

11

I wszystkie z osobna.
Tylko z jednego kompletu, bo „Mikołaj” odebrał prezent wcześniej i zdjęć nie zdążyłam zrobić. No ale poinformował mnie, że prezent się podobał 🙂

8 7 6 5 4 3

Dwie nowości jeśli chodzi o figurki z moich gier:12


Gra zapakowana i wysłana. Choć zaufać PP w tej sprawie dość ciężko, bo śledzenie paczki polega na informacji, że wyszła z kraju. Pośledzić więc idzie paczkę tylko na terenie Polski, a pozostałe 3000 km cisza:( Na szczęście jest już na miejscu, więc zdjęcia mogłam wrzucić 🙂

13

Czeka mnie jeszcze piąte podejście do tematu, bo Miśka poprosiła o takie figurki na urodziny – a że to najwierniejszy fan, to mama pewnie się da namówić 😉

kalendarz adwentowy 2016

kalendarz adwentowy 2016

Mało mam czasu, oj mało!  Kilka straconych zdjęć wraz z aparatem, kilka nawet nie zrobionych 🙁  i już się bałam, że nie pamiętam jak się wpisy na blogu robi 😉

No ale kalendarze są 🙂
Szopki były w 2 dwóch rozmiarach – w sumie 14 sztuk – chociaż część nie pełniła funkcji kalendarza, tylko świecącej ozdoby ?

2

Ciężko było zrobić jakieś fajne zdjęcie, bo efekt najlepszy w ciemności. Na szczęście pierwszą „stajenkę” skończyłam bardzo późno w nocy, więc mi się podobała. Bez światła lampki i po miesięcznym masakrowaniu przez średnią córkę wygląda tak:3

 

kalendarz adwentowy 2015

kalendarz adwentowy 2015

Zabrałam się za zrobienie w tym roku 13 nie planowanych sztuk, a te które były w planach, wymyśliłam sobie takie że… Dostałam od mojego męża tylko jeden komentarz: „trochę przegięłaś, nie?” No trzeba przyznać, że tak 😉2Nie, nie mamy jeszcze w domu choinki 🙂 Zabrałyśmy dziś kalendarz na krótki spacer by zrobić zdjęcia chociaż z niewielką ilością światła. W domu w tym nieustannym półmroku prezentują się tak:

5

Chciałam aby było widać całość (nawet ku przerażeniu Miśki, że wydłużam czas do świąt 😉 pozamykałam już te otwarte)

3Starałam się i co? Ja 26 doliczyć się nie mogę – dobrze, że mam inną fotkę no i oryginał w domu, bo bym zwątpiła 😉

4Ostatecznie tylko te 2 domowe udało mi się (a właściwie nam, bo tata też pomagał, aby zawisły na czas) ulepić w całości. Reszta w wersji od mikołaja do 24 :(Plan był na całość -oto dowód 🙂


6ale plany to jedno, a czas na realizację to drugie 🙁 Jeden kalendarz w całości składa się z 910 kawałków papieru – tak więc rzeczywiście troszkę przegięłam (ale tylko troszkę 😉 )

1

kalendarz adwentowy

kalendarz adwentowy

W tym roku zegary z kukułką. Właściwie kukułek nie ma, a w zegarku wskazówki kręcą się jak je się paluchem popchnie- ale w niedzielę rano przynajmniej młodsza dała się nabrać 🙂2

Oczywiście zdjęcia na ostatnią chwilę, a nawet po 😉 jak się przypatrzeć, to już ślady wyjedzenia pierwszego okienka są. No ale co zrobić, jeśli fotki da się zrobić tylko na dworze, a i wtedy jakość jest średnia – no ale udokumentowane są.

1Zegarki różnią się:
kolorem wnętrza komórek i niespodziankami
oraz rodzajem „drewna” z zewnątrz (choć nie wszystkie – są powtórzenia)
To wersja druga:

3Dwie pozostałe wersje rozdane będą dopiero 6, więc fotki później.

4

 

 

elf

elf

Myślę, że w każdej pracowni Mikołaja powinien się przynajmniej jeden taki znaleźć – chociaż ten egzemplarz wyjątkowo leniwy i nie pomaga 🙂1

Elf waży koło 200 gram i miałby jakieś 53 cm gdyby stał, a tak mierząc od buta do czapki w linii prostej 40 cm, a od siedzenia do rękawiczki to 16,5 cm

2

Jest w nim kilka elementów nie z czesanki:
– dzwoneczki na końcu czapki i butów
– niby to skórzany pasek z metalową klamrą (taką od paska zegarka)

3

Pozostaje mieć nadzieję, że się do jakiejś roboty zabierze 😉

4

uzupełnienia

uzupełnienia

Jeszcze jeden prezent świąteczny.
Prezentuje się tak późno, bo po pierwsze troszkę się u nas zasiedział, a po drugie choróbska nie dają siły na pobyt przed komputerem.

1Powstał w ramach uzupełniania szopki .
Ale jak się robi figurki w dość dużym odstępie czasu (i tych pierwszych się nie widzi), to się pewnych wpadek nie uniknie. I tak pasterz jest troszkę większy od reszty. Następne postaram się porządnie wymierzyć 🙂
A ten oto pasterz – nazwany Szymonem – to ma teraz życie (owiec się jeszcze nie dorobił), więc sobie siedzi i słucha muzyki – ponoć nie przeszkadza 😉

 

szale

szale

Troszkę prezentów świątecznych. Właściwie to jeden, i to jeszcze wręczony przy innej okazji – bo jak zwykle nie było czasu na zdjęcia.

Ale wspomnieć trzeba, bo bardzo pomocna przy robieniu okazała się najmłodsza córa – czekam na ten czas, kiedy to nie wszystko plastyczne będzie na mojej głowie 😉

1A szaliki były aż w 10 kolorach, w domu pozostał mi jeszcze szary, więc przy lepszej pogodzie może uda się zrobić zdjęcie.

 

Mikołaj się szykuje

Mikołaj się szykuje

Najpierw w szaleńczym tempie wszystkiego poszukuje.

2

Gdy już wszystko znajdzie to wydaje mu się, że da radę ubrać się z zapiętym paskiem.
3Ale brzuszek troszkę za duży 😉

1

 

Najpierw skarpetki i czapka.
4

Potem już tylko buty.
5

I może się szykować w długą podróż.
6

Do wszystkich grzecznych powiedział, że dojedzie. Gdyby 24 lub 25 ( u mnie wtedy do domu się wkrada) jego nie było lub jakiś pozostawionych paczuszek – to naszykowałam trochę zdjęć, dla ułatwienia policyjnych poszukiwań.
99 9 8 7

imię: Mikołaj zwany Świętym (czasami dla jakiegoś dziwnego kamuflażu w niektórych rejonach przyjmuje jakiś pseudonim – Gwiazdor, Dziadek Mróz czy jakieś inne)

wzrost: 34 cm (czyli jak na moją produkcję to olbrzym)

waga: 246 gram

inne:
widywany jest:
– z czapką lub bez
– w butach, skarpetkach lub z gołymi stopami
– w odpiętym lub zapiętym pasku
– czasami dla niepoznaki ściąga okulary ( ale słoneczko świeciło za krótko i nie dałam rady uwiecznić na zdjęciu)

opis charakteru (tzn. wnętrza 😉 ):
– generalnie miły i przytulny – w 99,999% składa się z wełny
– musi realnie patrzeć na świat i wszystko twardo trzymać, więc okulary i klamra paska są metalowe

To jest wersja oficjalna całego procesu przygotowań – ponoć jakieś fotki posiadają też paparazzi 🙂

 

wyniki

wyniki

Troszeczkę losów się nazbierało – więc stworzyłam mini maszynę losującą.

1Losował mąż, bo tylko jeden los, więc byłoby niesprawiedliwie, żeby dziewczyny to robiły – one stanowiły komisję kontroli gier i zakładów 😉

2i wylosowano:

3

 

Jeśli nie widać dokładnie to Livia. Bardzo proszę szczęściarę o jak najszybszy kontakt z adresem.
Wygranej bardzo gratuluję, pozostałym dziękuję za super zabawę – i przepraszam, że nie mogę obdarować wszystkich- ale moje możliwości przerobowe są dość ograniczone. Na pocieszenie pozostaje pooglądanie prawie całej kolekcji. W tym roku powstało ich 12 – trochę mnie ich liczba przeraziła. Niby to nie aż tak dużo, ale kalendarze w tym roku były załatwiane dla całego rodzeństwa jeden, więc tych paczuszek w środku było uwaga ponad 500 – ale zdążyłam ze wszystkim i jestem z siebie bardzo dumna 🙂

Najpierw jeden z dostarczonych wcześniej (nie łapiący się do zdjęcia zbiorowego)- taka szybka fotka

1a3a2aNo i zdjęcie zbiorowe – tylko w 8- mkę, ale za to w 3 rozmiarach 🙂

5a

No i z latareczkami w środku – powstała mi taka mini wioska kościołów 😉

4a