Category Archives: bajki

Ostatni z gatunku …

Ostatni z gatunku …

Niby to ostatni smok tego gatunku, a ja już kilka widziałam 😉

Dla wszystkich fanów filmu „Jak wytresować smoka” („How to Train Your Dragon”) mam chyba dobre wieści 😉

Moja córka (2,5 roku) przyglądając się etapom produkcji smoka mówi tak:
„Widziałam takiego,
w zoo widziałam,
tam gdzie ciemno jest”

Więc polecamy wizytę w poznańskim Nowym Zoo – dział zwierząt nocnych, gdzieś blisko pomieszczenia z nietoperzami jak sądzę 🙂 🙂 🙂

Nawet jeśli nie uda się spotkać Nocnej Furii to i tak warto się po zoo przespacerować.

Miejsce na miotle

Miejsce na miotle

Prezent dla kogoś wyjątkowego, tak więc zaangażowanie zdecydowanie większe niż zwykle. 

Czarownicę już robiłam i to nie jedną. Nad książką też już się zachwycać nie będę. Tym razem bohaterka dostała komplet akcesoriów i KSIĄŻKĘ! Całość przepisana ręcznie przez 9-letnią Martusię, w obrazkach pomagała mama:)

Chętnie kupilibyśmy oryginał książki, ale nie da się od kilku lat dostać jej w języku polskim:( Parę lat temu dodaliśmy polską wersję do prezentu- gdybym ja wtedy wiedziała, że nie będzie dodruków 🙁 W domu mamy wersję anglojęzyczną, a w zeszłym roku udało się nam dostać po francusku, ale po polsku nie- tak więc przepisanie jej było jedynym rozwiązaniem i w sumie fajnym zaangażowaniem młodej w sprawę prezentu. Powstał całkiem wyjątkowy komplet, z dużym udziałem Martusi – co mnie, a pewnie i obdarowaną bardzo cieszy.

Nocna Furia

Nocna Furia

Trochę trwało zanim udało się „oswoić” tego smoka i na duuużą próbę wystawiał cierpliwość przyszłego właściciela 🙂
Choć na zdjęciu nie widać, skrzydłami zgodnie z życzeniem da się poruszać.

No i koniecznie miał to być smok z drugiej części „taki jakby muśnięty farbą”. Te wypustki (przepraszam za moją ignorancję w dziecinie anatomii ciała smoczego) są niebieskie z jednej strony, bo ciężko było rozświetlić Szczerbatka od środka 🙂

trochę mi się nudzą ;)

trochę mi się nudzą ;)

Mi się nudzą, ale innym nie, więc powstają kolejne 🙂Zawsze mam jednak trochę swobody i sobie pracę urozmaicam:
król świnka:

trafiona świnka

the blues – w wersji 3 ( połączone ze sobą)

Ptaki zobaczyły, to nasze zimno i poleciały do cieplejszego kraju 😉

W ostatniej chwili dołączył do nich jeszcze Hal

Niby też zdjęcia na drzewie, a jednak różnica 20 stopni robi różnicę 😉

Spodobało im się na miejscu, więc wracać nie będą 😉

lalka

lalka

Dostałam taki karteluszek (był w dużo lepszym stanie- wszelkie zniszczenia i zagnioty to moja sprawka) z pytaniem „Ciociu zrobisz?”  No jasne, że ciocia zrobi 😉 Choć nie lubi robić takich lalek, to zrobi 😉 Przecież ciocie mogą wszystko, nie?!

Oczywiście, wiem że oczy są za duże i ogólnie trzeba by poprawić twarz -ale obiecałam rodzinie już tego nie ruszać.
„Zmniejszysz oczy potem będziesz, nos i masz kolejne 3 dni w plecy – obiecaj, że nie ruszysz.” – no i nie ruszałam – ale było ciężko.

Kręcone włosy, przy czesance to też nie jest łatwa sprawa- no da się jak widać coś tam zrobić, ale to nigdy nie będzie efekt jak przy plastikowych czy narysowanych lalkach (przynajmniej nie w tym formacie), a że odbiegają stopniem ufilcowania od reszty, mogą się przy miętoleniu mechacić (obdarowana o tym uprzedzona 😉 ) No i kolor – starałam się dobrać najbardziej zbliżone do oryginału, ale mam ograniczone możliwości 😉

 Udało mi się ją postawić nawet na chwilkę do zdjęcia – co mnie osobiście zdziwiło 🙂

angry birds

angry birds

W grudniu powstały 2 nowe gry. Jedna stała się prezentem od Mikołaja (tak, tak on coś czasami u mnie zamawia;) – na szczęście zostawia ekstra rzeczy w zamian ), a druga to prezent- pamiątka.

10

9

Klocki nie są idealnie, ale kilka kombinacji da się ustawić – dorośli sobie poradzą, bo testowałam na dwulatce 😉 Wprawdzie ona ustawia tylko wieżę, no ale zawsze to coś 🙂

12

Świnka w jednym z kompletów specjalnie spersonalizowana.

11

I wszystkie z osobna.
Tylko z jednego kompletu, bo „Mikołaj” odebrał prezent wcześniej i zdjęć nie zdążyłam zrobić. No ale poinformował mnie, że prezent się podobał 🙂

8 7 6 5 4 3

Dwie nowości jeśli chodzi o figurki z moich gier:12


Gra zapakowana i wysłana. Choć zaufać PP w tej sprawie dość ciężko, bo śledzenie paczki polega na informacji, że wyszła z kraju. Pośledzić więc idzie paczkę tylko na terenie Polski, a pozostałe 3000 km cisza:( Na szczęście jest już na miejscu, więc zdjęcia mogłam wrzucić 🙂

13

Czeka mnie jeszcze piąte podejście do tematu, bo Miśka poprosiła o takie figurki na urodziny – a że to najwierniejszy fan, to mama pewnie się da namówić 😉

Mały Książę. Dziewczynka i pilot.

Mały Książę. Dziewczynka i pilot.

Tym razem pilot.42

Pilot w planach miał być podpórką do książek, ale nijak nie szło go dopasować do zakupionego „kątownika podpórkowego” – więc został tylko dekoracją.3

Cały prezent był w temacie książkowo-filmowym.
I tak życzenia w formie papierowego samolotu:1Dodatkowo w prezencie znalazła się książka i film (  tak na wszelki wypadek – by było wiadomo o co mi chodziło 😉 )7

Ex libris – z motywem samolotu pilota no i różą (co akurat widać na fotce). Solenizantka lubi czytać i wymyślenie takiego prezentu przyszło mi dość łatwo – jednak realizacja… Realizacja oczywiście zlecona firmie, no i tu pojawia się problem. Ciężko chyba sprostać moim standardom- no ale zadowolona z realizacji w 100% nie jestem! Podstawkę zrobiłam sama.

No bransoletka z motywem Małego Księcia i cytatem z filmu – od Verha  Super wykonanie i jakość! Szczerze polecam.

Mały książę. Dziewczynka i pilot.

Mały książę. Dziewczynka i pilot.

Dziewczynka:
1Podoba mi się wersja tej bajki. Nowa ma ładnie narysowany trójwymiar, a jednocześnie zachowuje to, co bardzo ważne (przynajmniej dla mnie) stare rysunki. Choć wydaje się to niemożliwe, jest o tym, o czym jest „Mały Książę” jednocześnie będąc czymś nowym. Mi się podoba – choć jest trudna. Wybierając postać do zrobienia na pierwszą wyjściową imprezkę urodzinową młodej nie wiedziałam, że drugie jej zetknięcie z Małym Księciem (pierwsze miała w kinie) będzie niełatwą lekcją życia (jak to u Małego Księcia).
Mama (taki gatunek człowieka), to ma tak, że chciałaby, aby tych trudnych lekcji w życiu tych małych stworków nie było, a nie stawać się przyczyną „produkującą” je – więc sama trudną lekcję przechodzi 🙁 No nic, jutro przynajmniej będę wyspana 😉
Zostawiam was z samymi zdjęciami 😉432

Olaf wersja n (tej)

Olaf wersja n (tej)

Zamówiony rok temu – trafił do swojej właścicielki:1Nie żeby trzeba go było tyle czasu robić, ale ciocia obiecała na następne urodziny – więc obietnicy dotrzymała 😉

2A żeby był bardziej wyjątkowy i pasował do reszty prezentu dostał swoją własną czapeczkę.

3Razem z nią i dużą czapą wskoczył do kartonika i pojechał na urodziny pod koniec stycznia 🙂

5

kung fu panda

kung fu panda

1

Oto miś
Pierwszy raz mi się zdarzyło, że dziewczyny nie chciały kopii ? A  młodsza to nawet wyraziła swoje dziwienie, że „żyją bajki, których nie widziały” ?

2

Proporcje tej pandy powodują, że trzeba się trochę wysilić by stanęła na własnych nogach (ale jak widać jest to wykonalne ), a jak się człowiek postara, to nawet po drzewach chodzi ?

4

I z perspektywy stóp:

3