Yearly Archives: 2012

gwiazdkowe słodkości

gwiazdkowe słodkości

Szukając natchnienia na świąteczne prezenty udało mi się trafić do bardzo zdolnej kobietki piecuchowo. Polecam tam zajrzeć! Niesamowicie inspirujące i miłe dla oka będzie to doświadczenie. Jest tylko jedno ale – przed wejściem na tą stronę należy być najedzonym (nie żartuję) !!!

A to moje słodkości.

To jest jedyne zdjęcie jakie udało mi się wykonać 🙁
Bransoletek było 16 i troszkę się od siebie różniły, no ale co zrobić, jak czasu brakuje nawet na wykonanie wszystkich prezentów – zdjęcia to sfera marzeń (zwłaszcza, że limit czasowy przebywania dobrego aparatu w moich łapkach skończył się przed 24 grudnia;) )

malujemy Ponyville

malujemy Ponyville

Zabezpieczyłam wszystko, stół, podłogę, dzieci- w sensie ubrania ( co im się najbardziej spodobało- bo pytały czy są śmieci 😉 )  i zabrałyśmy się do pracy.

Jak pstrykałam zdjęcie, to zauważyłam, że jeszcze włosy się nie nadają, więc przerwa na fryzjera była:)

A to efekt dzisiejszej pracy

Dziś tylko niebo i chmura, projekt dość skomplikowany –  na efekt końcowy przyjdzie trochę poczekać.

zamówiony kalendarz;)

zamówiony kalendarz;)

Jeszcze nie jest cały, ale już powstało trochę zdjęć do kolczykowego kalendarza adwentowego.

Powstaje dość szybko, bo mogę robić go w ciągu dnia – przynajmniej Marcie spodobała się zabawa z fimo (Dymiśka co najwyżej play-doh próbuje w tym czasie;) ) ależ będę miała fajnie za parę lat, jak mi obie będą pomagać!

Miśki – jako te najważniejsze:)

no i dzieło Martusi:

Farby i paleta

I w Marty wykonaniu. „Muszę mamuś zrobić taką jakby marchewkę i kropelkę wody, nie? Oj, zapomniałabym o tym spłaszczonym kółku!” Czasami mnie rozbraja z rozkładaniem wszystkiego na takie drobiazgi.

czytaj więcej

życie usłane różami… ale bez kolców;)

życie usłane różami… ale bez kolców;)

To karteczka z okazji ślubu – jak widać:)

Pokazuję też opakowanie, czyli coś, co udaje kopertę, bo w zwykłej – przez wypukłości kwiatów – nie da się jej zamknąć. Zazwyczaj unikam robienia koperty jak ognia, a przy tej jeszcze się sporo nakombinowałam. Materiał udający zamsz – koszmar, jeśli chodzi o klejenie.

Karteczkę zgłaszam na  wyzwanie nr 6 – Z RÓŻĄ