Category Archives: dla dzieci

lalka

lalka

Dostałam taki karteluszek (był w dużo lepszym stanie- wszelkie zniszczenia i zagnioty to moja sprawka) z pytaniem „Ciociu zrobisz?”  No jasne, że ciocia zrobi 😉 Choć nie lubi robić takich lalek, to zrobi 😉 Przecież ciocie mogą wszystko, nie?!

Oczywiście, wiem że oczy są za duże i ogólnie trzeba by poprawić twarz -ale obiecałam rodzinie już tego nie ruszać.
„Zmniejszysz oczy potem będziesz, nos i masz kolejne 3 dni w plecy – obiecaj, że nie ruszysz.” – no i nie ruszałam – ale było ciężko.

Kręcone włosy, przy czesance to też nie jest łatwa sprawa- no da się jak widać coś tam zrobić, ale to nigdy nie będzie efekt jak przy plastikowych czy narysowanych lalkach (przynajmniej nie w tym formacie), a że odbiegają stopniem ufilcowania od reszty, mogą się przy miętoleniu mechacić (obdarowana o tym uprzedzona 😉 ) No i kolor – starałam się dobrać najbardziej zbliżone do oryginału, ale mam ograniczone możliwości 😉

 Udało mi się ją postawić nawet na chwilkę do zdjęcia – co mnie osobiście zdziwiło 🙂

kalendarz adwentowy 2016

kalendarz adwentowy 2016

Mało mam czasu, oj mało!  Kilka straconych zdjęć wraz z aparatem, kilka nawet nie zrobionych 🙁  i już się bałam, że nie pamiętam jak się wpisy na blogu robi 😉

No ale kalendarze są 🙂
Szopki były w 2 dwóch rozmiarach – w sumie 14 sztuk – chociaż część nie pełniła funkcji kalendarza, tylko świecącej ozdoby ?

2

Ciężko było zrobić jakieś fajne zdjęcie, bo efekt najlepszy w ciemności. Na szczęście pierwszą „stajenkę” skończyłam bardzo późno w nocy, więc mi się podobała. Bez światła lampki i po miesięcznym masakrowaniu przez średnią córkę wygląda tak:3

 

króliczek wersja druga

króliczek wersja druga

Na życzenie Miśki, wersja nieco chudsza.
2
Dostał też poduszeczkę (chociaż troszkę mniejszą).
1
No i w pudełeczku wraz z resztą prezentu pojechał do nowej właścicielki
3

Reszta prezentu – to było wyzwanie!
Pasowała mi gra z króliczkami i marchewką.
Pytam więc Miśkę:
– Czy H. mówiła coś, że ma grę z marchewką?
Miśka:
– Nie nic nie mówiła. Ale H. lubi marchewkę, więc może być!
Po chwili jednak dodaje:
– Nie mamo H. woli jednak ogórki, więc lepiej nie! 😉

Nie znajdując gry z ogórkami zaryzykowałam tą z marchewką 😉ogorek-marchewka

ninjago

ninjago

Zrobiłam ludzika z lego:) tym samym poszerzając sobie wachlarz możliwości prezentowych dla chłopców;)

1

Jest zdecydowanie większy od oryginału ( ma coś około 15 cm – ale nie zdążyłam go dokładnie zmierzyć)24Żeby trochę przypominał prawdziwy klocek – postanowiłam pomęczyć się ze ściągalną czapką, chustą czy tym co tam to jest na głowie (proszę wybaczyć moją ignorancję w zakresie chłopięcych zabawek)
Efektem tego jest nieco węższa główka, by razem z czapką nie była z kolei za duża.

3

Ninja trochę po drzewach połaził i pojechał do nowych właścicieli7 6 5

A u nas wylądowała w zamian od Magdy wymarzona piniata urodzinowa dla Miśkiolaf(zdjęcie kiepskie, może się uda zrobić ładniejsze fotki)

króliczek

króliczek

Nie „wielkanocny” i nie – „przyszedł”, a „wyszedł” – na szczęście udało się pstryknąć mu kilka fotek zanim uciekł.2

Króliczek celowo nie dostał wąsików, aby po przypadkowym dostaniu się w łapki maleńkiej właścicielki zminimalizować elementy możliwe do pożarcia 😉

3(zdjęcia na ręce zdecydowanie w bardziej rzeczywistych kolorach)4Ponieważ pokłada się gdzie może 🙂 a przed nim bardzo daleki lot – dostał swoją osobistą poduszeczkę.

1

beagle

beagle

Chyba pierwsza próba zmierzenia się z czymś żywym, no powiedzmy pierwsza dokończona- na pierwszą mój m. czeka już 3 lata.

5Jest to wersja mini, bo ma być zawieszką do plecaka (stąd też pojawiające się czasami kółeczko na zdjęciach)

763A maleńki jest tak, że mieści się na dłoni Martusi

1

Olaf wersja n (tej)

Olaf wersja n (tej)

Zamówiony rok temu – trafił do swojej właścicielki:1Nie żeby trzeba go było tyle czasu robić, ale ciocia obiecała na następne urodziny – więc obietnicy dotrzymała 😉

2A żeby był bardziej wyjątkowy i pasował do reszty prezentu dostał swoją własną czapeczkę.

3Razem z nią i dużą czapą wskoczył do kartonika i pojechał na urodziny pod koniec stycznia 🙂

5

kalendarz adwentowy 2015

kalendarz adwentowy 2015

Zabrałam się za zrobienie w tym roku 13 nie planowanych sztuk, a te które były w planach, wymyśliłam sobie takie że… Dostałam od mojego męża tylko jeden komentarz: „trochę przegięłaś, nie?” No trzeba przyznać, że tak 😉2Nie, nie mamy jeszcze w domu choinki 🙂 Zabrałyśmy dziś kalendarz na krótki spacer by zrobić zdjęcia chociaż z niewielką ilością światła. W domu w tym nieustannym półmroku prezentują się tak:

5

Chciałam aby było widać całość (nawet ku przerażeniu Miśki, że wydłużam czas do świąt 😉 pozamykałam już te otwarte)

3Starałam się i co? Ja 26 doliczyć się nie mogę – dobrze, że mam inną fotkę no i oryginał w domu, bo bym zwątpiła 😉

4Ostatecznie tylko te 2 domowe udało mi się (a właściwie nam, bo tata też pomagał, aby zawisły na czas) ulepić w całości. Reszta w wersji od mikołaja do 24 :(Plan był na całość -oto dowód 🙂


6ale plany to jedno, a czas na realizację to drugie 🙁 Jeden kalendarz w całości składa się z 910 kawałków papieru – tak więc rzeczywiście troszkę przegięłam (ale tylko troszkę 😉 )

1

kung fu panda

kung fu panda

1

Oto miś
Pierwszy raz mi się zdarzyło, że dziewczyny nie chciały kopii ? A  młodsza to nawet wyraziła swoje dziwienie, że „żyją bajki, których nie widziały” ?

2

Proporcje tej pandy powodują, że trzeba się trochę wysilić by stanęła na własnych nogach (ale jak widać jest to wykonalne ), a jak się człowiek postara, to nawet po drzewach chodzi ?

4

I z perspektywy stóp:

3

 

Angry Birds – 2

Angry Birds – 2

1Angry Birds – w lekko zmienionym składzie i z dodatkową atrakcją – klockami.

7Klocki też zrobiłam. Są z czegoś co wygląda jak drewno, zachowuje się jak drewno, ale jest bardzo lekkie i da się ciąć skalpelem. Nie wiem czy drewnem jest, a jeśli tak, to co ktoś z nim zrobił – ale mi w sam raz pasowało. Pocięłam, pokleiłam (by były stabilniejsze), wyszlifowałam, pobejcowałam i są bezpieczne (w sensie nieniszczące niczego ) klocki 🙂2Może w wersji trzeciej skuszę się i wytworzę procę 😉 Choć rzucanie ptakami wydaje mi się atrakcyjniejsze.

6

9 10 8Wszystko mieści się w mały kartonik (mały czyli 13x26x10 cm)

3
Szalone były te ostatnie 2 tygodnie! I jak do tego doszedł temat prezentu urodzinowego, to zrobiło się małe wariactwo – no ale najważniejsze, że wszystko się udało- teraz można trochę wytchnąć i pochodzić spać troszkę szybciej niż o 2, więc znikam;)