5 i 3 urodzinki

5 i 3 urodzinki

Z dużym opóźnieniem (spowodowanym chorobami) ale się odbyły – trzecie i piąte urodziny dziewczyn.

Mogły oczywiście złożyć u mamy zamówienie na ozdoby tortu.
Dominisia nie miała żadnych wątpliwości – miały być „pepy”.

2Widać, że bajka idealnie adresowana do 3-latków, bo Martusia dokładnie też na 3 urodziny życzyła sobie Peppę i przyjaciół. Ciekawe ile jeszcze razy i z czego będę robić „pepy” na 3 urodziny;).

Na torcie trudniej je uchwycić.

1

Dodatkowy zestaw  – Peppa i jej przyjaciele, ma polecieć właśnie dzisiaj do Irlandii, do córki siostry żony mojego wuja (dosyć to skomplikowane), leci po prostu do małej Zosi – mam nadzieję, że figurki przetrwają lot.

Z Martusią, był większy problem – miała kilka pomysłów, co jakiś czas się to zmieniało.
Ostatecznie stanęło na – angry birds

4

5A, że od przybytku głowa nie boli, to musiała na torcie umieścić jeszcze serduszka i motylki- taki ogólny miszmasz:)

3A teraz trochę informacji – z czego figurki w tym roku.
Lepiło mi się zdecydowanie najlepiej, bo ozdoby wykonane są z czekolady plastycznej (białej, barwionej w warunkach domowych). Najlepsza masa z jakiej przyszło mi lepić jadalne rzeczy, niestety też najdroższa, no ale co zrobić.
Trochę wskazówek dotyczących samej masy:
– nie wyrabiać kolorów razem z dziećmi – one twierdzą, że każdy kolor inaczej smakuje i każdego trzeba spróbować (co oczywiście jest nieprawdą – to zależy od użytych barwników, a moje smaku nie zmieniały)
Masa smakuje jak biała czekolada, taka troszkę gumowata, ale jadalna jak ktoś lubi białą czekoladę.
– masa im dłużej ją trzymamy w rękach robi się coraz bardziej miękka, można dojśc do etapu przy którym nie da się rzeźbić, należy ję wtedy na trochę odłożyć
– twardnieje nawet w temperaturze pokojowej, gdy jej nie trzymamy – dlatego należy lepić całą figurkę od razu

 

 

 

 

 

2 Komentarzy

    • Uciechę miały nie tylko one. Co roku mam wrażenie, że podobną radość sprawiają te torty zaproszonym gościom (nawet tym całkiem dużym 😉 )